Kuchnia Angielska

(hobbit)

Angielska kuchnia jest jedną z najmniej rozpoznawalnych na świecie Przeciętny Europejczyk na hasło „kuchnia brytyjska” pomyśli jedynie o zwyczaju popołudniowej herbatki, nie mogąc sobie przypomnieć nazw potraw lub charakterystycznych składników. A jednak jest coś wyjątkowego w sposobie odżywiania Brytyjczyków i ich przywiązaniu do tradycji.

Brytyjczycy od wieków wzorowali się na innych Europejczykach – początkowo byli to Rzymianie, a w późniejszym okresie Francuzi. Swoje tradycje kulinarne wzbogacili również o to, czego nauczyli się podczas zakładania koloni w odległych miejscach świata – m.in. w Chinach i Indiach. Dzisiejsza kuchnia brytyjska kipi od składników z różnych zakątków – na Wyspy wciąż wprowadzają się nowi cudzoziemcy poszukujący pracy, przy okazji zarażając narodowymi smakami lokalnych mieszkańców. A, że królewscy obywatele są wiecznie głodni nowości, świadczy wielka popularność programów kulinarnych oraz sława, jaką przyniosły swoim prowadzącym.

Jest jednak kilka potraw, które w świadomości Anglików pozostają tradycyjnymi i obowiązkowymi na wielu stołach. Łączą się z nimi również pewne rytuały, np. wspólne spożywanie wielkiego śniadania w dni wolne od pracy. Anglicy w sobotnie poranki udają się często do kawiarni lub restauracji, aby tam wraz z przyjaciółmi oddać się pochłanianiu „full breakfast”. Po takim posiłku z pewnością każdy będzie się czuł „pełny”, ponieważ składa się z: boczku, jajka, pomidorów, tostów, grzybów – te składniki powinny być smażone. Do tego dodajemy tosty oraz gotowaną fasolę w sosie pomidorowym (najczęściej z puszki), specjalny rodzaj placka ziemniaczanego (hash browns) oraz rodzaj kaszanki, któremu nadano nazwę black pudding. Często towarzyszy im również smażona i panierowana ryba. Po skończonym posiłku, Brytyjczycy delektują się smakiem kawy lub herbaty. Zależnie od rejonu Królestwa, niektóre składniki są zastępowane innymi. Irlandzka wersja przewiduje również możliwość popijania śniadania gorącym mlekiem.

Brytyjczycy są także wierni tradycyjnym niedzielnym obiadom, które gromadzą wokół stołu całą rodzinę. Sunday Roast składa się z pieczonej wołowiny, tłuczonych ziemniaków, garści innych gotowanych warzyw oraz mniejszej wersji Yorkshire Pudding. Ostatni element to, pieczone w formie czarek, ciasto z mąki, wody, mleka i jajek. Zwyczaj jedzenia tego wypieku zapoczątkowano zapewne na początku XVIII wieku, a nazwa pojawiła się po raz pierwszy w 1747 roku. Dziś Yorkshire Pudding ma nawet własne święto, które obchodzone jest zawsze w pierwszą niedzielę lutego. Uważa się, że tradycja Sunday Roast ma swoje korzenie w średniowiecznym zwyczaju, który pozwalał giermkom po 6 dniach służenia rycerzom, na niedzielny odpoczynek i ćwiczenie swoich umiejętności bitewnych, po którym siadali wspólnie do uczty.

Wraz z rosnącą liczbą emigrantów, rośnie również liczba knajp serwujących szybkie dania kuchni tajskiej, chińskiej lub tureckiej, jednak w Anglii wciąż dużą popularnością cieszy się brytyjska wersja szybkiego jedzenia, czyli „fish and chips”. Wraz z rewolucją przemysłową, zawinięta w gazetę ryba z frytkami, stała się podstawowym składnikiem diety angielskich robotników, a budki z jedzeniem na stałe wpisały się w pejzaż największych miast Wielkiej Brytanii. Dziś w wielu restauracjach w piątki można zjeść fish and chips, co wiąże się z religijnym zakazem spożywania mięsa w ten dzień tygodnia, któremu chrześcijańska Anglia jest wierna od wieków. Ryba z frytkami jest również podstawową przekąską wracających nad ranem z klubów młodych Brytyjczyków.

W odróżnieniu od innych państw Europy, w Anglii najczęściej spożywa się mięso jagnięce oraz wołowinę. Jagnięcina z sosem miętowym to jedno z popisowych dań kuchni angielskiej. Podobnie jak fish and chips, można je dostać w każdym zakątku państwa. Poza tym jagnięcinę wykorzystuje się do dania shepherd's pie, a wołowinę do cottage pie – czyli zapiekanki z mięsem i ziemniakami puree. Kuchnia angielska nie boi się również ryb oraz owoców morza, w czym przoduje Walia, gdzie specjałem jest laverbread – rodzaj wytrawnego ciasta, przygotowanego z wodorostów.

Słodkości angielskiego stołu również są wyjątkowe. Anglicy uwielbiają ciasta z owocami, zapieczone z kruszonką oraz batoniki, składające się z płatków owsianych, suszonych owoców, orzechów i sklejonych miodem lub syropem cukrowym. Często chrupie się też okrągłe kruche ciastka z cukrem, do których nie dodaje się jajek, a jedynie dużą ilość masła. Anglia zasłynęła również jako królestwo ciasta marchewkowego oblanego jogurtową lub lukrową polewą. Przez niektórych uważana jest za miejsce narodzin muffinów, które są popularnym dodatkiem do śniadań i deserów – mogą występować w formie słodkiej i wytrawnej. Specjalne miejsce w kuchni brytyjskiej mają puddingi, które zawsze przyrządzane są z dodatkiem chleba. Najpopularniejszy, słodki puddingi to bread&butter, który jest po prostu kawałkiem pieczywa, umaczanym w jajku z dodatkiem mleka, posypanym rodzynkami i zapieczonym w piekarniku. Przed podaniem zanurza się go w dość rzadkim budyniu. Wyspy Brytyjskie to także stolica przekładanego deseru, zwanego trifle. Przekładaniec składa się zazwyczaj z kilku warstw owoców i bitej śmietany lub kremu, uzupełnionych biszkoptami, nasączonymi w alkoholu.

Po bliższym poznaniu, kuchnia brytyjska zyskuje na atrakcyjności, a połączenie niecodziennych smaków oraz ich obfitość podczas jednego posiłku, zachęca do eksperymentów. Popularna opinia na temat angielskich kulinariów powstała w czasach II wojny światowej, kiedy wprowadzano ścisłe racjonowanie porcji, które niekorzystnie odbiło się na podtrzymywaniu tradycji. Dzisiejsi czołowi kucharze jednak odbudowują zwyczaje i coraz chętniej sięgają do dawnych przepisów wielkiego Imperium Brytyjskiego.

Oceny

Zaloguj się lub zarejestruj się aby dodać ocenę
Jak prawie wszystkie strony internetowe również i nasza korzysta z plików cookie. Zapoznaj się z regulaminem, aby dowiedzieć się więcej. Akceptuję